Premiera tygodnia

Taylor Swift
feat. Kendrick Lamar
"Bad Blood"

Polecane teledyski

Of Monsters and Men
"Crystals"

Ewelina Lisowska
"Zatrzymaj się"

Leona Lewis
"Fire Under My Feet"

Kaczor feat. Ero
"Z prawdą na bakier"

Awolnation
"I Am"

Ciara
"I Got You"

Tabb & Sound'n'Grace
"Możesz wszystko"

Britney Spears
feat. Iggy Azalea
"Pretty Girls"

Three Days Grace
"Human Race"

Marilyn Manson
"The Mephistopheles
of Los Angeles"

Ed Sheeran
"Photograph"

Eros Ramazzotti
"El Tiempo No Atiende
A Razones"

Walk the Moon
"Shut Up and Dance"

Cradle of Filth
"Right Wing of the
Garden Triptych"

M.O
"Preach"

Mark Ronson
feat. Mystikal
"Feel Right"

Meghan Trainor
"Dear Future Husband"

Europe
"Days of Rock'n'Roll"

Modestep
"Machines"

















darmowe statystyki na strone

Blog > Komentarze do wpisu
Towarzysko: Polska - Mołdawia 1:0

Czternastu, i to wcale nie najlepszych, piłkarzy z polskiej ligi wystarczyło, by stworzona na jeden mecz drużyna nazwana reprezentacją Polski pokonała w Portugalii grającą w najsilniejszym składzie Mołdawię 1:0.

Polska - Mołdawia 1:0 (1:0)
Plizga 15.

W przeciwieństwie do rozegranego także w nieoficjalnym terminie grudniowego meczu z Bośnią tym razem prowadzeni przez Franciszka Smudę ligowcy nie próbowali w niedzielę pokazywać fajerwerków i rajdów jak wtedy Kamil Grosicki czy zaprezentować skuteczności Pawła Brożka, który oddał dwa strzały i zdobył dwa gole. Postawili na grę zespołową, bo mieli świadomość, że wyłącznie kolektyw i suma wszystkich umiejętności może przynieść efekty.

A i tak nie były one oszałamiające. Kilka przyzwoitych akcji, trzy wymiany więcej niż dziesięciu podań bez straty, kilka odbiorów w środku pola i prostopadłych zagrań do Dawida Nowaka - to wszystko, co dobrego pokazała eksperymentalna drużyna Smudy.

Gola strzelił piłkarz, który miał nie grać. Ledwie minął kwadrans meczu, a Dawid Plizga z Zagłębia kopnął piłkę z ponad 20 metrów z wysokości narożnika pola karnego. Mołdawski bramkarz Stanislav Namasco nie dał sobie żadnych szans na obronę - piłka przeleciała między rękawicami, nogami i ledwo wtoczyła się do bramki. Plizga grał od początku, bo dzień przed meczem więzadła w kolanie naciągnął Bandrowski z Lecha. W doliczonym czasie Plizga, w sytuacji sam na sam, kopnął piłkę w nogę bramkarza.


Bramkarz Jagiellonii Grzegorz Sandomierski i pomocnik Bełchatowa Janusz Gol zostają na środowy mecz z Norwegią w Faro, który Polska rozegra w najsilniejszym składzie. Sandomierski zastąpi kontuzjowanego Przemysława Tytonia z Rody, a Gol - bo tak zdecydował trener Smuda "żeby nie było braków kadrowych".

Sport.pl

poniedziałek, 07 lutego 2011, piter882

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: