| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
O autorze
Zakładki:
- Kontakt
- Obejrzyj teledyski!
Linkin Park:
Najnowsze Płyty:
Polecam:
Polecam blogi:
Teksty piosenek:
Wkrótce w Polsce:
Zwiastuny:


Premiera tygodnia

The Chemical Brothers
feat. Q-Tip
"Go"

Polecane teledyski

Slipknot
"Killpop"

T.I. feat. Chris Brown
"Private Show"

Siddharta
"Ledena"

Monika Kuszyńska
"Obudź się i żyj"

Muse
"Mercy"

Florence + The Machine
"Ship to Wreck"

Kiesza
"Stronger"

Enej
"Kamień z napisem Love"

Eric Prydz
"Generate"

Maroon 5
"This Summer's
Gonna Hurt Like
a Motherfucker"

O.S.T.R.
"Lubię być sam"

Rudimental
feat. Foy Vance
"Never Let You Go"

Imagine Dragons
"Shots"

Hollywood Undead
"Usual Suspects"

Trzeci Wymiar
"Zamach na klub"

Ira
"Wybacz"

Rita Ora
"Poison"

Modestep feat.
The Partysquad
"Rainbow"

Hilary Duff
"Sparks"

















darmowe statystyki na strone

niedziela, 14 czerwca 2015
[13.06.2015] El. ME: Polska - Gruzja 4:0

Jak na tak dobry występ Polaków było to zdecydowanie zbyt nerwowe prawie 90 minut, a przynajmniej do momentu, gdy Robert Lewandowski zdecydował się trafiać do siatki, nie w bramkarza rywali. Zwycięstwo 4:0 było wysokie, ale cieszyć może też gra.

Polska - Gruzja 4:0 (0:0)
Milik 62., Lewandowski 89., 90.+2, 90.+3

Polska: Fabiański - Piszczek, Szukała, Pazdan (90. Komorowski), Rybus - Krychowiak, Mączyński - Grosicki (80. Jodłowiec), Milik, Peszko (64. Błaszczykowski) - Lewandowski.
Gruzja: Loria - Lobżanidze, Kaszia, Amisulaszwili, Dwali, Nawalowski - Okriaszwili (46. Dauszwili), Ananidze, Kobachidze (76. Chadadze), Kazaiszwili - Wacadze (63. Czanturia).

Adam Nawałka nie mógł zaskoczyć bardziej z wyjściowym składem. O ile występ Macieja Rybusa na lewej obronie był zapowiadany, o tyle nikt nie spodziewał się, że obok Krychowiaka zagra Krzysztof Mączyński. Kibice oraz dziennikarze nie przyjęli tej decyzji z entuzjazmem, spodziewając się, że do środka pola pewnie wejdzie 20-letni Karol Linetty z Lecha i zostanie tam na następnych 10 lat.

I chociaż polskich piłkarzy po 45 minutach żegnały gwizdy, to narzekania kibiców były niezrozumiałe. Gospodarze w pierwszej połowie grali dobrze, choć nieskutecznie, bo doskonałe szanse były. Kilka razy akcje drużyny Adama Nawałki tak ładnie się zazębiały, że Gruzini nie potrafili odebrać biało-czerwonym piłki.

A po przerwie przez kwadrans gra Polaków aż prosiła się o zmianę, wprowadzenie kogoś z siłami i pomysłem na rozbicie wcale nie tak pewnej defensywy Gruzinów. Przecież też gorzej wyglądało to pod bramką Łukasza Fabiańskiego. Najpierw Kaszia mógł głową dać przyjezdnym prowadzenie, później strzał Lobżanidze obronił golkiper Swansea City.

Pierwszy rzut rożny w drugiej połowie zakończył się zablokowanym strzałem Łukasza Szukały, drugi Polacy rozegrali krótko. Arkadiusz Milik do Kamila Grosickiego, ten odgrywa obiegającemu go napastnikowi, jeszcze wymiana piłki z Mączyńskim i kilkanaście metrów wolnego miejsca na przedpolu - piłkarz Ajaksu przymierzył i z 30 metrów wpakował piłkę w samo okienko bramki. 62. minuta i zdecydowanie najlepszy moment, by Polacy wreszcie wyszli na prowadzenie.

10 minut przed końcem meczu Nawalowski dostał piłkę w narożniku pola karnego i przymierzył zewnętrzną częścią stopy cudownie, ale trafiając tylko w poprzeczkę. Dobitkę Fabiański wyciągnął z linii bramkowej, choć i tak Kazaiszwili był na spalonym. Każdy wiedział, że nie powinno być w tym meczu tak nerwowo.

I wtedy nerwy skończył ten, który mecz powinien był rozstrzygnąć przed przerwą - oczywiście hat trickiem. Najpierw w 89. minucie Polacy wreszcie uspokoili grę, zamiast wybijać, rozprowadzili spokojnie akcję, a w środku pola znów znalazł się przy piłce Milik. Prostym, choć lekko nieudanym zwodem, zmylił dwóch obrońców i w ostatniej chwili zdołał podać prostopadle do Lewandowskiego. Ten strzelił raz. Kilkadziesiąt sekund później wyskoczył najwyżej po dośrodkowaniu Jakuba Błaszczykowskiego i trafił po raz drugi. Zanim Gruzini zdołali podnieść się z murawy, trafił i trzeciego gola, po świetnym przyjęciu. Wynik może za wysoki, ale podkreślający to, ile sytuacji mieli Polacy. A o nerwach już zapomniano.

Pozostałe mecze grupy D:

Irlandia - Szkocja 1:1 (1:0)
Walters 38. - O'Shea 47.-samobójcza

Gibraltar - Niemcy 0:7 (0:1)
Schuerrle 28., 65. i 71., Kruse 47. i 81., Gundogan 51., Bellarabi 57.

lpDrużynaMPktBrZwRPor
1Polska61420-3420
2Niemcy61316-4411
3Szkocja61112-6321
4Irlandia6912-5231
5Gruzja634-13105
6Gibraltar601-34006

Sport.pl

czwartek, 04 czerwca 2015
[04.06.2015] Nawałka uzupełnił kadrę na Gruzję i Grecję

Po wtorkowych i środowych meczach T-Mobile Ekstraklasy, Adam Nawałka uzupełnił kadrę Polski na mecze z Gruzją (13 czerwca, eliminacje Euro 2016) oraz Grecją (16 czerwca, towarzyski). Wśród powołanych piłkarzy znaleźli się debiutanci - Dawid Kownacki i Tomasz Kędziora z Lecha Poznań oraz Patryk Tuszyński z Jagiellonii Białystok.

Już wcześniej selekcjoner wysłał powołania do zawodników grających poza Ekstraklasą. Wśród wyróżnionych piłkarzy znalazł się Jakub Błaszczykowski, który wraca do reprezentacji po dłuższej przerwie. W kadrze ponownie znaleźli się także Piotr Zieliński i Kamil Grosicki.

Polska jest liderem swojej grupy eliminacji Euro 2016. W pięciu spotkaniach podopieczni Adama Nawałki zgromadzili 11 punktów. W pierwszym meczu z Gruzją w Tbilisi Biało-Czerwoni zwyciężyli 4:0.

Kadra Polski na mecze z Gruzją i Grecją:

Bramkarze: Artur Boruc (AFC Bournemouth, Anglia), Łukasz Fabiański (Swansea City, Walia), Wojciech Szczęsny (Arsenal Londyn, Anglia), Przemysław Tytoń (Elche CF, Hiszpania).
Obrońcy: Thiago Cionek (Modena FC, Włochy), Kamil Glik (Torino FC, Włochy), Marcin Komorowski (Teriek Grozny, Rosja), Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund, Niemcy), Łukasz Szukała (Al-Ittihad, Arabia Saudyjska), Łukasz Broź (Legia Warszawa), Rafał Janicki (Lechia Gdańsk), Tomasz Kędziora (Lech Poznań), Michał Pazdan (Jagiellonia Białystok).
Pomocnicy: Jakub Błaszczykowski (Borussia Dortmund, Niemcy), Kamil Grosicki (Stade Rennes FC, Francja), Sławomir Peszko (1.FC Koeln, Niemcy), Maciej Rybus (Teriek Grozny, Rosja), Grzegorz Krychowiak (Sevilla FC, Hiszpania), Krzysztof Mączyński (Guizhou Renhe, Chiny), Piotr Zieliński (Empoli FC, Włochy), Ariel Borysiuk (Lechia Gdańsk), Karol Linetty (Lech Poznań), Tomasz Jodłowiec (Legia Warszawa), Michał Kucharczyk (Legia Warszawa), Sebastian Mila (Lechia Gdańsk), Dawid Kownacki (Lech Poznań).
Napastnicy: Robert Lewandowski (Bayern Monachium, Niemcy), Arkadiusz Milik (Ajax Amsterdam, Holandia), Patryk Tuszyński (Jagiellonia Białystok).


Reprezentacja Polski awansowała na 32. miejsce w rankingu FIFA. To najlepsza pozycja Biało-Czerwonych od 2009 roku, gdy drużyna prowadzona przez Leo Beenhakkera był 29. siłą na świecie.

Do małej sensacji doszło także w absolutnej czołówce rankingu. Wicemistrzowie świata Argentyńczycy spadli z drugiego na trzecie miejsce, a ich pozycję zajęli Belgowie. Do pierwszej dziesiątki awansowała natomiast Francja, która obecnie jest dziewiąta.

Najbliżsi rywale drużyny Adama Nawałki, Gruzini, zajmują aktualnie 139. lokatę w rankingu.

Miejsce Poprzednio Drużyna Punkty
1. 1. Niemcy 1775
2. 3. Belgia 1509
3. 2. Argentyna 1496
4. 4. Kolumbia 1435
5. 5. Brazylia 1392
6. 6. Holandia 1378
7. 7. Portugalia 1229
8. 8. Urugwaj 1183
9. 11. Francja 1164
10. 10. Hiszpania 1147
...
28. 30. Szkocja 818
32. 35. Polska 802
60. 62. Irlandia 581
139. 139. Gruzja 173

Onet.pl

poniedziałek, 30 marca 2015
[29.03.2015] El. ME: Irlandia - Polska 1:1

Do 90. minuty Polska prowadziła w Irlandii i była o krok od Euro 2016. Skończyło się remisem, ale ta drużyna daje nadzieje, że nie wypuści z rąk awansu.

Irlandia - Polska 1:1 (0:1)
Long 90.+1 - Peszko 26.

Wydawało się, że lepiej po prostu być nie może. Gdy sędzia ogłaszał, że dolicza pięć minut, Polacy byli liderami grupy, mieli 3 punkty przewagi nad Szkocją i Niemcami. Ale wtedy Irlandczycy wykonali rzut rożny, Polacy pogubili się w polu karnym i wyrównał Shane Long.

Ten remis musi boleć, bo po zwycięstwie w Dublinie Polacy byliby już tylko o krok od wyjazdu na ME. Ta drużyna daje jednak nadzieję, że tego awansu nie wypuści, bo ma plan i nie przegrywa ze słabszymi i równymi sobie. Adam Nawałka stworzył zespół niebywale wydajny, wyciskający z każdego meczu tyle, ile się da, a nawet więcej. Jesienią na bramkę niemieckich mistrzów świata Polacy uderzali cztery razy i strzelili dwa gole, gdy w Dublinie pierwszy raz trafili w bramkę, od razu wyszli na prowadzenie. Tę sytuację trudno nawet nazwać szansą, Maciej Rybus i Sławomir Peszko (na zdj.) przycisnęli na prawym skrzydle Wilsona i Brady'ego, ci się pogubili, a pomocnik FC Köln pokonał Shaya Givena. Był to zarazem przedostatni celny strzał biało-czerwonych w niedzielę.

Irlandczycy do końca robili co mogli, by wyrównać, dwa razy trafili w słupek, aż w końcu strzelili bramkę. Punkt przedłuża ich nadzieje na awans, nie skazuje wyłącznie na walkę o baraże. Polacy zachowali pierwsze miejsce w grupie, wciąż wyjazd do Francji mają w swoich rękach. Nawet nie dlatego, że rewanże ze słabymi Gruzją i Gibraltarem zagrają u siebie, ale dlatego, że trudno sobie wyobrazić, by nie zdobyli punktów w rewanżach ze Szkocją czy Irlandią.

Nie jest oczywiście tak, że selekcjoner nie ma po tym meczu żadnych zmartwień. Największym jest trzecia w eliminacjach żółta kartka Kamila Glika, która oznacza, że lidera obrony zabraknie w następnym meczu z Gruzją (13 czerwca). Być może będzie go musiał zastąpić Thiago Cionek, którego kariera w reprezentacji ogranicza się do dwóch przeciętnych występów w sparingach. Nie da się też powiedzieć, by wczorajszym występem na stałe miejsce w bramce wywalczył Łukasz Fabiański. Wielu okazji do interwencji nie miał, żadnego błędu nie popełnił, ale zaczął bardzo nerwowo, jego pierwsze wybicia piłki kończyły się stratami.

Pozostałe mecze grupy D:

Gruzja - Niemcy 0:2 (0:2)
Reus 39., Mueller 44.
Szkocja Gibraltar 6:1 (4:1)
Maloney 18. i 34., Fletcher 29., 77., 90., Naismith 39. - Casciaro 20.

lpDrużynaMPktBrZwRPor
1Polska51116-3320
2Niemcy5109-4311
3Szkocja51011-5311
4Irlandia5811-4221
5Gruzja534-9104
6Gibraltar501-27005

Sport.pl

piątek, 13 marca 2015
Kadra na Irlandię / Awans Polski w Rankingu FIFA

Selekcjoner reprezentacji Polski Adam Nawałka ogłosił listę powołanych zawodników oraz rezerwowych na mecz eliminacji mistrzostw Europy 2016 z Irlandią. Do kadry wracają po przerwie Marcin Komorowski i Sławomir Peszko (na zdj.), nie ma w niej Jakuba Błaszczykowskiego. Spotkanie z Irlandią odbędzie się 29 marca w Dublinie.

Irlandia jest rywalem Polski w grupie D eliminacji ME 2016. Po czterech kolejkach biało-czerwoni z 10 punktami prowadzą w tabeli, a piłkarze z "Zielonej Wyspy" zajmują drugie miejsce (7 pkt). Po siedem oczek mają również Niemcy i Szkocja. Na piątym miejscu jest Gruzja (3 pkt), a z zerowym dorobkiem stawkę zamyka Gibraltar. - Sytuacja reprezentacji Polski w tabeli naszej grupy jest dobra, ale wiadomo, że w każdym kolejnym meczu musimy szukać zdobyczy punktowych. Nie inaczej będzie w spotkaniu z Irlandczykami. Irlandia to twardy, konsekwentnie grający rywal, posiadający zawodników zahartowanych w bojach angielskiej ekstraklasy. Wymagane jest, by nasi reprezentanci byli gotowi na nieustępliwą walkę z gospodarzami. Wszyscy oczekujemy determinacji, woli walki i skuteczności w działaniach boiskowych - podkreślił selekcjoner biało-czerwonych.

Kadra reprezentacji Polski na mecz z Irlandią w eliminacjach Euro 2016:

Bramkarze: Artur Boruc (A.F.C. Bournemouth), Łukasz Fabiański (Swansea FC), Wojciech Szczęsny (Arsenal FC).
Obrońcy: Thiago Rangel Cionek (Modena FC), Kamil Glik (AC Torino), Rafał Janicki (Lechia Gdańsk), Marcin Komorowski (Terek Grozny), Paweł Olkowski (1. FC Koeln), Łukasz Szukała (Al-Ittihad), Jakub Wawrzyniak (Lechia Gdańsk), Grzegorz Wojtkowiak (Lechia Gdańsk).
Pomocnicy: Maciej Gajos (Jagiellonia Białystok), Tomasz Jodłowiec (Legia Warszawa), Grzegorz Krychowiak (Sevilla FC), Karol Linetty (Lech Poznań), Sebastian Mila (Lechia Gdańsk), Sławomir Peszko (1. FC Koeln), Maciej Rybus (Terek Grozny), Michał Żyro (Legia Warszawa).
Napastnicy: Robert Lewandowski (Bayern Monachium), Arkadiusz Milik (Ajax Amsterdam), Łukasz Teodorczyk (Dynamo Kijów).

Lista zawodników rezerwowych: Przemysław Tytoń (Elche), Tomasz Kędziora (Lech Poznań), Łukasz Broź (Legia Warszawa), Krzysztof Mączyński (Guizhou Renhe), Michał Kucharczyk (Legia Warszawa), Piotr Zieliński (Empoli)


Reprezentacja Polski przesunęła się z 40. na 34. miejsce w rankingu Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA). Tak wysoko biało-czerwoni nie byli od siedmiu lat. W czołówce nie zaszły żadne zmiany - wciąż liderem są Niemcy.

Mistrzowie świata i rywale biało-czerwonych w grupie D eliminacji mistrzostw Europy 2016 wyprzedzają Argentynę i Kolumbię. Nadal czwarta jest Belgia, a piąta Holandia.

W składzie czołowej dziesiątki zaszła tylko jedna zmiana. Na dziesiąte miejsce awansowały Włochy kosztem Hiszpanii, która spadła na 11. lokatę.

Polacy wyprzedzili innych grupowych rywali w eliminacjach Euro 2016 - Szkotów, którzy zanotowali spadek o jedną pozycję i zajmują 39. miejsce. Z kolei Irlandia, z którą podopieczni Adama Nawałki zagrają w Dublinie 29 marca w spotkaniu eliminacyjnym ME 2016, awansowali o jedno miejsce i są na 66. miejscu.

Gruzja utrzymała się na 126. pozycji, a Gibraltar w dalszym ciągu nie jest sklasyfikowany, ponieważ nie jest członkiem FIFA (choć należy do Europejskiej Unii Piłkarskiej UEFA).

Czołówka rankingu FIFA - stan na 12 marca 2015 roku (w nawiasach lokata w poprzednim notowaniu):

1. (1) Niemcy 1770 pkt
2. (2) Argentyna 1577
3. (3) Kolumbia 1499
4. (4) Belgia 1471
5. (5) Holandia 1415
6. (6) Brazylia 1348
7. (7) Portugalia 1191
8. (8) Francja 1180
9. (9) Urugwaj 1164
10. (12) Włochy 1146
---
34. (40) Polska 778
39. (38) Szkocja 727
66. (67) Irlandia 537
126.(126) Gruzja 225
Gibraltar nie jest klasyfikowany

Sport.pl

środa, 19 listopada 2014
[18.11.2014] Towarzysko: Polska - Szwajcaria 2:2

Sparing ze Szwajcarią potwierdził wcześniejsze wybory Adama Nawałki. Zawiódł Piotr Zieliński, z boiska wyleciał Michał Żyro, z nowych twarzy pokazał się tylko Michał Kucharczyk.

Polska - Szwajcaria 2:2 (1:1)
Jędrzejczyk 45.+1, Milik 61.-wolny - Drmić 4., Frei 87.
Czerwona kartka: Żyro 83.

Polska: Boruc (46. Fabiański) - Olkowski, Cionek, Glik, Jędrzejczyk (52. Broź) - Krychowiak (68. Teodorczyk), Jodłowiec - Kucharczyk (53. Żyro), Zieliński (46. Milik), Rybus - Lewandowski (63. Mila).
Szwajcaria: Burki - Lang, Schar, Von Bergen, Moubandje - Fernandes (62. Frei), Inler (46. Behrami) - Shaqiri, Kasami (68. Seferović), Stocker (62. Mehmedi) - Drmić (77. Schonbachler).

Po spotkaniu ze Szwajcarią wiemy, że Piotr Zieliński, ponoć najlepszy reprezentant nowego gatunku w polskim futbolu - urodzonych w latach 90. kreatywnych piłkarzy doszkalanych w Europie (mamy ich w Dortmundzie i Chelsea) - nie wytrzymuje porównania nawet z weteranem Sebastianem Milą. Tym lekceważonym, jednym z nielicznych kreatywnych pomocników urodzonych w latach 80. - oni nie mieli wyjścia, zawodu uczyli się w kraju. Gdy 32-letni Mila wszedł w drugiej połowie, znów gra kadry nabrała płynności.

Największym zwycięzcą meczu spośród nowych piłkarzy jest Michał Kucharczyk. Selekcjoner dał mu szansę od pierwszej minuty i to jego flanką szły akcje. Gdy grający na przeciwległym boku Maciej Rybus próbował zamienić się z nim stroną, licząc, że dzięki temu otrzyma piłkę, akcje przesunęły się za Kucharczykiem. Rybus ponownie nie rozegrał porywającego meczu, ale miał asystę (gol Artura Jędrzejczyka).

Remis 2:2 z uczestnikiem 1/8 finału ostatniego mundialu - choć pozbawionym podstawowych obrońców - to wciąż dobry rezultat. Gdy blisko rok temu Nawałka też we Wrocławiu debiutował jako selekcjoner, kadrę łatwo 2:0 pokonali Słowacy. We wtorek jego piłkarze - już wyselekcjonowani, a nie tylko sprawdzani - stawili czoła solidnym Szwajcarom i znów zyskali w oczach publiczności. Szczególnie Artur Jędrzejczyk, który po swoim trafieniu przeskoczył ogrodzenie i zasiadł między kibicami (na zdj.). Pięknego gola z rzutu wolnego zdobył za to Arkadiusz Milik, dla którego była to czwarta bramka, w czwartym kolejnym meczu.

Sport.pl

poniedziałek, 17 listopada 2014
[14.11.2014] El. Euro 2016: Gruzja - Polska 0:4

Gole Glika, Krychowiaka, Mili i Milika dały Polakom zwycięstwo nad Gruzją 4:0 w Tbilisi i pozwoliły zachować pozycję lidera grupy w eliminacjach Euro 2016.

Gruzja - Polska 0:4 (0:0)
Glik 51., Krychowiak 71., Mila 73., Milik 90.+2

Gruzja: Loria - Lobżanidze, Kwirkwelia, Chubutia, Grigalawa - Dauszwili, Kaszia - Ananidze (59. Okriaszwili), Kankawa, Kobachidze (88. Dzalamidze) - Mczedlidze (68. Czanturia).
Polska: Szczęsny - Piszczek, Szukała, Glik, Jędrzejczyk - Krychowiak, Mączyński (66. Jodłowiec) - Grosicki (69. Rybus), Mila (86. Linetty), Milik - Lewandowski.

Po mękach w pierwszej połowie w drugiej nastało w Tbilisi coś w rodzaju polskiego trzęsienia ziemi. Najpierw Kamil Glik (na zdj.) wbił piłkę do bramki głową, po centrze z rożnego Sebastiana Mili i zgraniu Grzegorza Krychowiaka. Kilka minut później po rzucie wolnym wykonywanym przez rezerwowego Macieja Rybusa bohaterowie zamienili się miejscami. Piłkę zgrywał Glik, a do siatki posłał ją Krychowiak. Gdy rywale byli rozbici, Polacy przeprowadzili najładniejszą akcję meczu, którą strzałem z lewej nogi zakończył Sebastian Mila - największy bohater jesieni w polskiej piłce. Zwycięstwo Polaków w Tbilisi było warunkiem koniecznym i stało się faktem przypieczętowanym jeszcze bramką Arkadiusza Milika.

Zawodnicy Adama Nawałki nie zagrali meczu wielkiego, ale w drugiej połowie byli niewiarygodnie skuteczni. Gruzini przegrali wcześniej z Irlandią i Szkocją, ale zawsze różnicą gola. Polacy wbili im aż cztery. Drużyna Nawałki chciała mieć 10 pkt po jesieni i je ma. To pozwala na spokojne przygotowanie się do meczów wiosennych i optymizm. Po marcowym meczu z Irlandią batalia o Euro 2016 będzie na półmetku.

We wtorek o 20.45 reprezentacja Polski rozegra jeszcze we Wrocławiu towarzyski mecz ze Szwajcarią.

Pozostałe mecze grupy D:

Niemcy - Gibraltar 4:0 (3:0)
Mueller 12. i 29., Goetze 38., Santos 67.-samobójcza

Szkocja - Irlandia 1:0 (0:0)
Maloney 75.

lpDrużynaMPktBrZwRPor
1Polska41015-2310
2Niemcy477-4211
3Szkocja475-4211
4Irlandia4710-3211
5Gruzja434-7103
6Gibraltar400-21004

Sport.pl

piątek, 31 października 2014
Pierwsze powołania na Gruzję i Szwajcarię

Adam Nawałka ogłosił nazwiska powołanych zawodników z lig zagranicznych na mecz eliminacji mistrzostw Europy 2016 z Gruzją w Tbilisi oraz sparing ze Szwajcarią. Niespodzianką jest powołanie Piotra Zielińskiego z Empoli.

Polacy z Gruzją zagrają na wyjeździe 14 listopada, cztery dni później zmierzą się towarzysko we Wrocławiu ze Szwajcarią. Nawałka na razie powołał piłkarzy z lig zagranicznych. Nominacje dla zawodników z polskiej ligi zostaną ogłoszone w przyszły piątek.

Biało-czerwoni są liderami grupy D eliminacji Euro 2016. Wygrali z Gibraltarem (7:0), Niemcami (2:0) i zremisowali ze Szkocją (2:2).

W porównaniu ze zwycięskim meczem z Niemcami brakuje w kadrze Jakuba Wawrzyniaka. Selekcjoner nie powołał także Jakuba Błaszczykowskiego, który z powodu dwóch kontuzji nie grał praktycznie od początku roku, a ostatnio wznowił treningi w Borussii Dortmund.

W gronie nominowanych jest natomiast Zieliński. 20-letni pomocnik wyjechał do Włoch przed trzema laty, a w pierwszym zespole Udinese zadebiutował w listopadzie 2012 roku. W poprzednim sezonie rzadko pojawiał się jednak na boisku. Stracił miejsce w kadrze narodowej Polski (ostatni mecz z Anglią w październiku 2013 - na Wembley 0:2), a powołania dostawał tylko do ekipy młodzieżowej U-21. Dwa miesiące temu został wypożyczony do Empoli.

Bramkarze:

Artur Boruc (AFC Bournemouth)
Łukasz Fabiański (Swansea)
Wojciech Szczęsny (Arsenal FC)

Obrońcy:

Thiago Cionek (Modena FC)
Kamil Glik (Torino FC)
Artur Jędrzejczyk (FK Krasnodar)
Paweł Olkowski (FC Koeln)
Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund)
Łukasz Szukała (Steaua Bukareszt)

Pomocnicy:

Kamil Grosicki (Stade Rennais)
Maciej Rybus (Terek Grozny)
Krzysztof Mączyński (Guizhou Renhe)
Grzegorz Krychowiak (Sevilla)
Piotr Zieliński (Empoli FC)

Napastnicy:
Arkadiusz Milik (Ajax Amsterdam)
Łukasz Teodorczyk (Dynamo Kijów)
Robert Lewandowski (Bayern Monachium)

Sport.pl

sobota, 25 października 2014
Ranking FIFA: ogromny awans Polski

Reprezentacja Polski awansowała o 26 pozycji w rankingu FIFA. W najnowszym zestawieniu Biało-Czerwoni plasują się na 44. pozycji.

Tak duży awans kadra zawdzięcza wygranej 2:0 z Niemcami i remisowi 2:2 ze Szkocją w eliminacjach mistrzostw Europy. To najwyższy skok reprezentacji w historii. Liderem mimo porażki z Polską wciąż są Niemcy. Drugie miejsce zajmują wicemistrzowie świata - Argentyńczycy, a na trzeciej pozycji jest Kolumbia.

Wciąż daleko Polakom do rekordowego miejsca, które zajmowali we wrześniu 2007 roku. Plasowali się wówczas na 16. pozycji. Najniższe miejsce biało-czerwoni zajmowali za to w listopadzie 2013 roku - spadli wówczas na 78. lokatę.

Z dziewiątej na siódmą pozycję przesunęli się Francuzi, o dwie pozycje spadli byli mistrzowie globu i kontynentu Hiszpanie, którzy są na 10. miejscu.

Z rywali polskich piłkarzy w eliminacjach mistrzostw Europy 2016, najwyżej - poza Niemcami - znajdują się Szkoci, sklasyfikowani na 37. miejscu. Wyspiarze zanotowali jednak spory spadek, bo w ostatnim zestawieniu byli na 29. pozycji. Irlandia jest 61., Gruzja 117., zaś Gibraltar nie jest jeszcze notowany na liście światowej.

Kolejny ranking FIFA zostanie opublikowany 27 listopada.

Czołówka rankingu FIFA - stan na 23 października 2014 roku (w nawiasie lokata w poprzednim notowaniu):

1. (1) Niemcy 1669 pkt
2. (2) Argentyna 1565
3. (3) Kolumbia 1420
4. (5) Belgia 1388
5. (4) Holandia 1375
6. (6) Brazylia 1307
7. (9) Francja 1191
8. (7) Urugwaj 1184
9. (11) Portugalia 1175
10. (8) Hiszpania 1119
--- 
37. (29) Szkocja
44. (70) Polska 
61. (62) Irlandia 
117. (110)

Gruzja Gibraltar nie jest klasyfikowany


Reprezentacja Serbii otrzymała zwycięstwo walkowerem (3:0) za przerwany mecz z Albanią, ale jednocześnie UEFA zdecydowała w piątek o odjęciu jej trzech punktów w eliminacjach piłkarskich mistrzostw Europy 2016.

Specjalna komisja, złożona z przedstawicieli komisji dyscyplinarnej, etyki i kontroli UEFA, postanowiła również, że dwa kolejne spotkania w roli gospodarza w grupie I el. ME Serbowie zagrają przy pustych trybunach (14 listopada z Danią i 14 września 2015 z Armenią). Obie federacje zapłacą też po 100 tysięcy euro grzywny.

Sprawa dotyczyła przerwanego meczu Serbii z Albanią, który odbył się 14 października w Belgradzie. Pod koniec pierwszej połowy (przy stanie 0:0) doszło do incydentu z przyczepioną do drona flagą przedstawiającą mapę "Wielkiej Albanii" oraz albańskie godło, która pojawiła się nad stadionem.

Flagę przechwycił serbski piłkarz Stefan Mitrović, co doprowadziło do przepychanek między zawodnikami obu drużyn, którzy ostatecznie skierowali się do szatni. Jednocześnie z trybun poleciały na murawę race świetlne i inne przedmioty, a na boisko wbiegło kilkudziesięciu kibiców. Ze względów bezpieczeństwa mecz oglądali tylko fani Serbii.

Oficjalne zarzuty UEFA pod adresem Serbii dotyczyły odpalenia rac, niewłaściwego zachowania kibiców, wkroczenia fanów na murawę, niedostatecznego przygotowania meczu przez organizatorów oraz użycia lasera przez osoby na trybunach. Z kolei Albania musiała tłumaczyć się z odmowy dalszej gry oraz wywieszenia baneru o treści niezgodnej z regulaminem.

Stosunki dyplomatyczne między Albanią i Serbią od lat pozostają napięte. W lutym 2008 roku Kosowo, zamieszkane przez większość albańską (92 proc. ludności), ogłosiło niepodległość i odłączenie się od Serbii. Do dziś uznało jego państwowość 105 ze 193 krajów członkowskich ONZ, 23 z 28 Unii Europejskiej i 24 z 28 NATO, w tym Polska.

W Belgradzie nie pogodzono się z secesją tej prowincji, natomiast Tiranę oskarża się o projekt utworzenia "Wielkiej Albanii", w skład której miałyby wejść - oprócz jej samej - także wspólnoty albańskie z Kosowa, Czarnogóry, Macedonii i południowej Serbii.

Sport.pl

środa, 15 października 2014
[14.10.2014] El. Euro 2016: Polska - Szkocja 2:2

Pojedynek ze Szkocją zapowiadał się na drogę przez mękę. I nią był. Polacy prowadzili, potem przegrywali, w końcu stanęło na remisie 2:2 po golach Krzysztofa Mączyńskiego i Arkadiusza Milika. Wynik mocno przeciętny, ale pozwalający zachować pozycję lidera grupy D. Tym bardziej że Niemcy tylko zremisowali z Irlandią 1:1

Polska - Szkocja 2:2 (1:1)
Mączyński 11., Milik 76. - Maloney 18., Naismith 57.

Polska: Szczęsny - Piszczek, Szukała, Glik, Jędrzejczyk - Grosicki (89. Żyro), Mączyński, Krychowiak, Sobota (63. Mila) - Lewandowski, Milik.
Szkocja: Marshall - Hutton, Martin, Greer, Whittaker - Maloney, Morrison, Brown, Anya - S. Fletcher (71. D. Fletcher), Naismith (71. Martin).

Już w 11. minucie Szkoci za krótko odbili piłkę, po kolejnej niepozornej wrzutce pod swoje pole karne. Dobiegł do niej Krzysztof Mączyński i strzelił, a ta minęła źle ustawionego Davida Marshalla, odbiła się od słupka i wpadła do siatki.

Euforia była przedwczesna i zbyt wybujała. Po siedmiu minutach drużyna Adama Nawałki dała się zaskoczyć najpierw długim przerzutem Stevena Fletchera, potem zgraniem piłki przez Ikechi Anyę i strzałem Shauna Maloneya. Piłka przeleciała pod ręką Wojciecha Szczęsnego. Po niemal 200 minutach polski bramkarz wyciągał ją z siatki pierwszy raz w eliminacjach Euro 2016.

W 57. minucie tragiczny błąd obrony zburzył wszystko, co dobre. Po centrze z wolnego Jamesa Morrisona piłka przeleciała nad polskimi stoperami wyjątkowo pasywnymi i spadła na nogę Stevena Naismitha, za którym nie zdążył Łukasz Piszczek. Wojciech Szczęsny sięgał do siatki drugi raz, a sytuacja Polaków stawała się z trudnej - krytyczna.

W końcu w 76. minucie Grzegorz Krychowiak zagrał wspaniałą, długą piłkę, przyjął ją Artur Jędrzejczyk, podał błyskotliwie, między obrońców do Milika, a ten strzałem z lewej nogi wyrównał. Chwilę potem Marshall najlepszą interwencją w tym spotkaniu wybił piłkę po strzale Lewandowskiego. Kapitan wygrał pojedynek w polu karnym i strzelił celnie i mocno.

W 84. minucie przy stanie 2:2 Polacy rozegrali akcję meczu. Rezerwowy Sebastian Mila, jeden z bohaterów spotkania z Niemcami, przedryblował dwóch Szkotów. Potrącony nie padł na murawę, ale podał do Kamila Grosickiego, który był sam na sam z bramkarzem. Minął Davida Marshalla, niestety, trafił piłką w słupek, ta trafiła znów do Mili, a on uderzył obok bramki.

Kolejny mecz kadra gra 14 listopada w Tbilisi z Gruzją.

---

Pozostałe mecze grupy D:

Niemcy - Irlandia 1:1 (0:0)
Kroos 71. - O'Shea 90.+4

Gibraltar - Gruzja 0:3 (0:2)
Gelashvili 9., Okriashvili 19., Kankava 69.

lpDrużynaMPktBrZwRPor
1Polska3711-2210
2Irlandia3710-2210
3Szkocja344-4111
4Niemcy343-4111
5Gruzja334-3102
6Gibraltar300-17003

Sport.pl

niedziela, 12 października 2014
[11.10.2014] El. Euro 2016: Polska - Niemcy 2:0

Ponad 20 strzałów, niemal nieustanna gra bez piłki i to mając za rywali mistrzów świata - jeśli jednak nie wierzyliście do tej pory w cuda, to ten nie tyle zdarzył się na Waszych oczach, ile po prostu wszystkim sceptykom przywalił w twarz. Wreszcie pokonaliśmy Niemców, mistrzów świata!

Polska - Niemcy 2:0 (0:0)
Arkadiusz Milik 51., Sebastian Mila 88.

Polska: Szczęsny - Piszczek, Glik, Szukała, Wawrzyniak (84. Jędrzejczyk) - Grosicki (71. Sobota), Jodłowiec, Krychowiak, Rybus - Milik (77. Mila), Lewandowski.
Niemcy: Neuer - Ruediger (83. Kruse), Boateng, Hummels, Durm - Kramer (71. Draxler), Kroos - Bellarabi, Goetze, Schuerrle (77. Podolski) - Mueller.

Niemcy, choć próbowali wielokrotnie, nie potrafili przebić się prostopadłymi podaniami ze środka pola. Wszystko do czasu, gdy zauważyli, że po pozwoleniu, by to Polacy zaatakowali piątką graczy, defensywa gospodarzy sama się otwiera, bez potrzeby wymiany kilkunastu podań pod polem karnym Wojciecha Szczęsnego. Optymizmem nie napawała też współpraca Kamila Glika z Łukaszem Szukałą - gdy kontrowali Niemcy, pierwszy z nich robił pięć kroków w tył, a drugi - dwa do przodu. Polacy przebić mogli się raz, w 37. minucie, gdy Robert Lewandowski przejął piłkę w środku pola, mądrze poczekał i rozegrał akcję, ale w sytuacji dwóch na jednego obrońcę Arkadiusz Milik z Kamilem Grosickim się nie dogadali, marnując okazję, na którą czekało ponad pięćdziesiąt tysięcy ludzi.

Po chwili Karim Bellarabi mógł w debiucie strzelić gola, ale minimalnie chybił. W kolejnej akcji Thomas Mueller chciał przechytrzyć Glika i Szczęsnego aż do przesady - i dobrze! - bo inaczej po najgroźniejszej kontrze Niemców kompletnie zdezorganizowani Polacy powinni przegrywać. Jeszcze tuż przed przerwą Mats Hummels fatalnie spudłował z kilku metrów.

Sześć minut po przerwie Tomasz Jodłowiec przerzucił akcję na prawe skrzydło, i mimo, że Erik Durm wygrał pojedynek główkowy z Grosickim, to Łukasz Piszczek zebrał piłkę, miał czas, by przygotować ją do dośrodkowania, Lewandowski "zabrał" ze sobą Hummelsa, z drugiej linii wbiegł w pole karne Milik... Jeśli wtedy kogoś jeszcze nie było na trybunach, to przegapił pierwszego od 1971 roku gola Polaków strzelonego Niemcom w meczu o stawkę.

Trafienie Milika jakby wybudziło Niemców z letargu - nagle każdy ich drybling był przyspieszony, coraz więcej podań zamiast w poprzek boiska było kierowanych pod bramkę. Strzelali Mario Goetze, Andre Schuerrle, Mueller, Bellarabi - wszyscy w odstępie kilku minut, ale Polaków ratował dobrze ustawiony Szczęsny. Publiczność uwierzyła w cud, kibice co wznowienie spoglądali na telebim przerażeni, że to jeszcze tyle czasu.

10 minut przed końcem Niemcy mieli najlepszą okazję do wyrównania, ale potężne uderzenie Thomasa Muellera z 10 metrów trafiło w poprzeczkę bramki Szczęsnego.

Minuty przed końcem meczu, gdy Polacy cieszyli się z każdej kilkunastosekundowej przerwy, wybicia w aut lub na połowę Niemców, Łukasz Piszczek z nadzieją na kilka kolejnych chwil spokoju rzucił z boku do Lewandowskiego. Grający wybitnie napastnik zastawił Jerome'a Boatenga, zrobił sobie miejsce i podał do wbiegającego z drugiej linii Sebastiana Mili - pomocnik Śląska pewniej tej akcji nie mógł wykończyć, do maksimum wykorzystał szansę od Adama Nawałki. Szansę, której przecież miało nie być.

Tak jak tego zwycięstwa. I gdy Pedro Proenca gwizdnął po raz ostatni, na stadionie tańczyli wszyscy oprócz 1931 kibiców reprezentacji Niemiec i jedenastu grających w barwach mistrzów świata. Niemożliwe? Wreszcie i Polska też się przekonała, że w futbolu coś takiego nie istnieje.

Bramki:


Pozostałe mecze Grupy D:

Irlandia - Gibraltar 7:0 (3:0)
Keane 6., 14., 18.-karny, McClean 46., 53., Perez 52.-samobójcza, Hoolahan 56.

Szkocja - Gruzja 1:0 (1:0)
Chubutia 28.-samobójcza

lpDrużynaMPktBrZwRPor
1Polska269-0200
2Irlandia269-1200
3Szkocja232-2101
4Niemcy232-3101
5Gruzja201-3002
6Gibraltar200-14002

Sport.pl

sobota, 27 września 2014
Kadra: powołania na Niemcy i Szkocję / Ranking FIFA

Selekcjoner Adam Nawałka ogłosił powołania piłkarzy z klubów zagranicznych na październikowe mecze el. ME 2016 z Niemcami i Szkocją. Po raz pierwszy za jego kadencji na zgrupowaniu pojawi się obrońca Bayeru Leverkusen Sebastian Boenisch.

Defensor Bayeru Leverkusen po raz ostatni w kadrze zagrał we wrześniu 2013 roku w spotkaniu z San Marino, a od tamtej pory całkiem udanie grał w Bundeslidze, Lidze Mistrzów i Pucharze Niemiec.

Biało-czerwoni prowadzą w grupie D eliminacji Euro 2016, bo w pierwszym spotkaniu rozgromili aż 7:0 debiutujących w meczach o punkty piłkarzy z Gibraltaru. Z Niemcami zagrają 11 października (sobota), ze Szkocją trzy dni później (wtorek, 14 października). Oba mecze odbędą się na Stadionie Narodowym. Początek spotkań o godz. 20.45.

Lista powołanych zawodników z lig zagranicznych:

Bramkarze:
Artur Boruc (A.F.C. Bournemouth)
Łukasz Fabiański (Swansea)
Wojciech Szczęsny (Arsenal Londyn)

Obrońcy:
Sebastian Boenisch (Bayer Leverkusen)
Thiago Cionek (Modena)
Kamil Glik (Torino FC)
Artur Jędrzejczyk (FK Krasnodar)
Paweł Olkowski (FC Koeln)
Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund)
Łukasz Szukała (Steaua Bukareszt)
Jakub Wawrzyniak (Amkar Perm)
Grzegorz Wojtkowiak (TSV 1860 Monachium)

Pomocnicy:
Kamil Grosicki (Stade Rennais)
Grzegorz Krychowiak (Sevilla FC)
Krzysztof Mączyński (Guizhou Rehne)
Maciej Rybus (Terek Grozny)
Waldemar Sobota (Club Brugge)

Napastnicy:
Robert Lewandowski (Bayern Monachium)
Arkadiusz Milik (Ajax Amsterdam)
Łukasz Teodorczyk (Dynamo Kijów)


70. miejsce zajmuje reprezentacja Polski w najnowszym rankingu Światowej Federacji Piłkarskiej FIFA. Liderem wciąż pozostają aktualni Mistrzowie Świata Niemcy, którzy wyprzedzają Argentyńczyków i Kolumbijczyków.

Podopieczni Adama Nawałki, w porównaniu do ostatniego notowania, zaliczyli spadek aż o dziewięć pozycji. Największy regres zanotowała jednak reprezentacja Togo, która z miejsca 87. spadła na 125. Największy progres z kolei zaliczyli piłkarze z Gwatemali, którzy w najnowszym rankingu awansowali aż o 77 miejsc, zajmując obecnie 75. lokatę.

Poza Niemcami, rywale polskiej reprezentacji w eliminacjach do Mistrzostw Europy w 2016 roku zajmują następujące pozycje: Szkocja (29.), Irlandia (62.), Gruzja (110.), a Gibraltar nie został jeszcze uwzględniony w notowaniu.

Sport.pl

poniedziałek, 08 września 2014
[07.09.2014] El. Euro 2016: Gibraltar - Polska 0:7

Reprezentacja Polski ograła 7:0 Gibraltar i została liderem grupy eliminacji Euro 2016. Cztery gole strzelił Robert Lewandowski. Sześć goli Polacy wbili, gdy rywal opadł z sił.

Gibraltar - Polska 0:7 (0:1)
Grosicki 11. i 47., Lewandowski 48., 54., 86., 90., Szukała 58.

Gibraltar: Perez - Artell (88. Payas), Wiseman, J. Chipolina, R. Chipolina, K. Casciaro (63. Priestley), Walker, Casciaro, Perez, Bado (46. Gosling), Casciaro.
Polska: Szczęsny - Wawrzyniak, Szukała, Glik, Olkowski, Grosicki (79. Starzyński), Rybus, Klich (72. Mączyński), Krychowiak, Lewandowski, Milik (72. Sobota).

Przed meczem z Gibraltarem reprezentanci Polski trenowali pięć dni w Warszawie i jeden dzień w Portugalii. Pytani o pomysł na grę w eliminacjach mistrzostw Europy, uciekali w banalne sformułowania, nie odpowiadali na pytania, migali się od odpowiedzi. Można było mieć nadzieję, że niechęć do rozwlekłych rozmów jest spowodowana ukrywaniem taktyki na kwalifikacje. Jednak przez długie minuty spotkania z amatorskim Gibraltarem nie widać było u nich żadnego pomysłu na grę. Reprezentanci Polski wbili im sześć goli dopiero w drugiej połowie, gdy amatorzy kompletnie opadli z sił.

Dopiero wtedy mecz zweryfikował słowa, które przez cały tydzień wypowiadali członkowie drużyny: "Jesteśmy lepszym zespołem niż kilka miesięcy temu". Przed październikowymi spotkaniami z Niemcami i Szkocją trzeba być jednak ostrożnym.

Dwa pierwsze trafienia dopiero w 24. meczu dla kadry zaliczył Kamil Grosicki. Aż cztery bramki dołożył Robert Lewandowski - wszystkie po akcji, a nie z rzutów karnych, co od Euro 2012 zdarzyło mu się w kadrze tylko raz. Trzy asysty po przerwie miał skrzydłowy Maciej Rybus, który przed spotkaniem przyznawał: - Zagrałem w reprezentacji 27 meczów, ale nie za wiele znajdzie się dobrych występów. Debiutanckiego gola po strzale głową wbił też Łukasz Szukała.

Pozostałe mecze Grupy D:

Gruzja - Irlandia 1:2 (1:1)
Okriashvili 38. - McGeady 24. i 90.

Niemcy - Szkocja 2:1 (1:0)
Mueller 18. i 70. - Anya 66.

lpDrużynaMPktBrZwRPor
1Polska137-0100
2Niemcy132-1100
3Irlandia132-1100
4Szkocja101-2001
5Gruzja101-2001
6Gibraltar100-7001

Sport.pl

czwartek, 17 lipca 2014
[17.07.2014] Awans Polski w Rankingu FIFA

Piłkarska reprezentacja Polski przesunęła się z 69. na 61. miejsce rankingu FIFA. To trzeci najwyższy awans naszej kadry w 21-letniej historii zestawienia.

Reprezentacja Polski prowadzona przez Adama Nawałkę zanotowała drugi awans z rzędu. Miesiąc temu przesunęła się o trzy pozycje - z 72. na 69. Teraz zajmuje miejsce 61., najlepsze od marca 2013 roku.

Nawałka objął kadrę, gdy była sklasyfikowana na najniższej w historii, 78. lokacie. Czy rzeczywiście przez osiem miesięcy pod jego okiem poprawiła się na tyle, by na przestrzeni siedmiu zestawień rankingu awansować o 17 miejsc?

Z siedmiu meczów pod wodzą Nawałki reprezentacja wygrała trzy - 3:0 i 1:0 w Abu Zabi z Norwegią oraz Mołdawią i 2:1 z Litwą, w swym ostatnim występie - w czerwcu w Gdańsku. W maju nasz drugi garnitur zremisował bezbramkowo w Hamburgu z rezerwami Niemiec, bez bramek skończył się też listopadowy mecz Polski z Irlandią w Poznaniu. Porażki ponieśliśmy w debiucie Nawałki ze Słowacją (0:2 w listopadzie we Wrocławiu) i ze Szkocją (w marcu w Warszawie).

Wszystkie wymienione mecze miały charakter towarzyski, a punkty (3 za zwycięstwo, 1 za remis) zdobywane w takich spotkaniach są mnożone przez 1. Dlaczego zatem Polska pnie się w górę, mimo że nie było jej na mundialu, gdzie każdy zdobyty punkt do rankingu mnożyło się przez cztery?

- Nie mam pojęcia - mówi Jacek Zieliński. Były trener m.in. Lecha Poznań, Polonii Warszawa i Ruchu Chorzów, dopiero co oglądał najlepsze zespoły na mistrzostwach świata. Mecze komentował w TVP. - Nie rozumiem, dlaczego część uczestników mundialu w rankingu podskoczyła, a część spadła, bo choć punktowała, to wyprzedziły ją drużyny, których w Brazylii nie było. Ranking FIFA jest zupełnie niemiarodajny - twierdzi Zieliński.

Czołówka rankingu FIFA z 17 lipca, w nawiasie lokata w poprzednim notowaniu:

1. (2) Niemcy 1724 pkt
2. (5) Argentyna 1606
3. (15) Holandia 1496
4. (8) Kolumbia 1492
5. (11) Belgia 1401
6. (7) Urugwaj 1330
7. (3) Brazylia 1241
8. (1) Hiszpania 1229
9. (6) Szwajcaria 1216
10. (17) Francja 1202
...
27. (27) Szkocja 734
61. (69) Polska 478
70. (70) Irlandia 440
96. (96) Gruzja 338

Gibraltar, z którym biało-czerwoni również zmierzą się w eliminacjach mistrzostw Europy 2016, nie jest jeszcze klasyfikowany.

Sport.pl

wtorek, 15 lipca 2014
Scolari zrezygnował z prowadzenia reprezentacji Brazylii

Luiz Felipe Scolari nie jest już selekcjonerem reprezentacji Brazylii. Trener zrezygnował ze stanowiska po klęsce swojej drużyny w finałowej fazie mistrzostw świata - poinformowała największa telewizja w kraju, "Globo".

Sco­la­ri prze­jął reprezentację w 2012 roku. Była to jego druga przy­go­da z kadrą - pod­czas pierw­szej wy­wal­czył mi­strzo­stwo świa­ta na sta­dio­nach w Korei Po­łu­dnio­wej i Ja­po­nii. Tym razem też za­czął do­brze, bo­wiem w 2013 roku się­gnął po Pu­char Kon­fe­de­ra­cji.

Pod­czas te­go­rocz­ne­go mun­dia­lu pro­wa­dzo­ny przez niego ze­spół spi­sy­wał się bar­dzo słabo, a apo­geum na­stą­pi­ło w pół­fi­na­le z Niem­ca­mi, prze­gra­nym przez Ca­na­ri­hons 1:7. Bra­zy­lij­czy­cy oka­za­li się też bez­rad­ni w star­ciu z Ho­lan­dią (0:3). To po tym meczu Sco­la­ri po­sta­no­wił zło­żyć dy­mi­sję, mimo iż wcze­śniej wy­ka­zy­wał chęć do po­zo­sta­nia. Jego re­zy­gna­cja zo­sta­ła już za­twier­dzo­na przez zwią­zek, choć tego nikt ofi­cjal­nie nie po­twier­dza.

Onet.pl

poniedziałek, 14 lipca 2014
James Rodriguez najlepszym strzelcem Mundialu 2014

Choć Kolumbia odpadła z mundialu już w ćwierćfinale, to sześć bramek wystarczyło Jamesowi Rodriguezowi, by zostać królem strzelców brazylijskiej imprezy.

Przed finałowym meczem szansę na prześcignięcie Kolumbijczyka mieli Thomas Mueller i Leo Messi. Niemiec potrzebował jednej bramki, a Argentyńczyk dwóch. Nie zdołali się jednak wpisać na listę strzelców.

Rodriguez trafiał w każdym spotkaniu. Pokonał kolejno bramkarzy: Grecji, Wybrzeża Kości Słoniowej, Japonii, Urugwaju (dwa razy) i Brazylii. Został pierwszym w historii kolumbijskim królem strzelców.

Klasyfikacja strzelców:
6 - James Rodriguez (Kolumbia) 
5 - Thomas Mueller (Niemcy) 
4 - Neymar (Brazylia), Lionel Messi (Argentyna), Robin van Persie (Holandia) 
3 - Karim Benzema (Francja), Arjen Robben (Holandia), Andre Schuerrle (Niemcy), Xherdan Shaqiri (Szwajcaria), Enner Valencia (Ekwador).

Sport.pl

Mundial 2014: nagrody dla Neuera i Messiego

Lionel Messi ze złotą piłką mistrzostw świata. Mimo że zwycięzcą finału mistrzostw świata zostali Niemcy, pokonując Argentynę 1:0, najlepszym piłkarzem całego turnieju został Lionel Messi. Kapitan Albicelestes odebrał pamiątkową statuetkę z grobową miną, gdyż wiedział, że tego wieczoru liczyło się tylko trzecie w historii mistrzostwo świata dla jego ojczyzny.

Drugie miejsce Argentyny jest najlepszym osiągnięciem tej reprezentacji na mistrzostwach świata od 1990 roku. Wtedy to Diego Maradona i spółka także przegrali w decydującym spotkaniu z Niemcami 0:1. Mógłby to być zatem kolejny przykład na to, że Messi kroczy drogą swojego słynnego rodaka, gdyby nie fakt, że w 1986 roku "Boski Diego" był liderem zwycięskiej Argentyny.

W te­go­rocz­nym mun­dia­lu Messi także był mo­to­rem na­pę­do­wym swo­jej dru­ży­ny, do tego czte­ro­krot­nie tra­fił do siat­ki ry­wa­li, ale w fazie gru­po­wej jego strze­lec­ki ma­ga­zy­nek już się za­ciął. Po­dob­nie było w fi­na­le, w któ­rym to na po­cząt­ku dru­giej po­ło­wy miał wy­śmie­ni­tą sy­tu­ację, by po­ko­nać Ma­nu­ela Neu­era. Tak się jed­nak nie stało, a w do­gryw­ce o lo­sach zło­te­go me­da­lu prze­są­dził Mario Götze.

Naj­lep­szym bram­ka­rzem tur­nie­ju zo­stał bram­karz re­pre­zen­ta­cji Nie­miec Ma­nu­el Neuer. Po­nad­to FIFA przy­zna­ła tro­fea w sied­miu ka­te­go­riach.

Na­gro­dy in­dy­wi­du­al­ne mi­strzostw świa­ta Bra­zy­lia 2014:
Złota Piłka: Lio­nel Messi (Agren­ty­na)
Srebr­na Piłka: Tho­mas Mu­el­ler (Niem­cy)
Brą­zo­wa Piłka: Arjen Rob­ben (Ho­lan­dia)
Złoty But: James Ro­dri­gu­ez (Ko­lum­bia)
Srebr­ny But: Tho­mas Mu­el­ler (Niem­cy)
Brą­zo­wy But: Ney­mar (Bra­zy­lia)
Złota Rę­ka­wi­ca: Ma­nu­el Neuer (Niem­cy)
Naj­lep­szy Mlody Pił­karz: Paul Pogba (Fran­cja)
Na­gro­da Fair Play: Ko­lum­bia

Eurosport.Onet.pl

Mundial 2014 - Dzień 32 - Niemcy Mistrzami Świata!

Finał

Jest pierwszy europejski mistrz na mundialu rozgrywanym w Ameryce Południowej! Niemcy pokonali Argentynę w meczu o złoto na Maracanie po golu Mario Götzego w 113. minucie.

Niemcy - Argentyna dogr. 1:0 (0:0, 0:0)
Götze 113.

Niemcy: Neuer, Lahm, Boateng, Hummels, Hoewedes, Kramer (31. Schuerrle), Schweinsteiger, Mueller, Kroos, Oezil (120. Mertesacker), Klose (88. Götze).
Argentyna: Romero, Rojo, Garay, Demichelis, Zabaleta, Perez (86. Gago), Mascherano, Biglia, Lavezzi (46. Aguero), Higuain (77. Palacio), Messi.

Götze to właściwie wygnaniec. Wygnaniec z podstawowej jedenastki drużyny Joachima Loewa. Selekcjoner usunął go po meczu z Algierią, zmieniając ustawienie drużyny. Götze miał za sobą ciężki sezon. U Pepa Guardioli w Bayernie też nie znaczy tyle, ile by chciał. Wielki transfer z Borussii genialnego młodzieńca eksplodował w niedzielę jak bomba z opóźnionym zapłonem, Götze wszedł na boisko w końcówce czasu podstawowego za Miroslava Klose.

Argentyńczykom ten finał przyśni się wiele razy, jak zły sen. Leo Messi dotarł do niego pierwszy raz w życiu, ale nie sprostał zadaniu. I rozliczenia z wielkim poprzednikiem Diego Maradoną trzeba odłożyć. Może na zawsze. Messi, Higuain, Palacio mieli w swoich nogach okazje na zdobycie zwycięskiej bramki dla Argentyny. I każdy zaprzepaścił swoją.

Prze 90 minut bramki nie padały, ale mecz był chwilami porywający, obie strony próbowały atakować, podejmowały ryzyko, na ile pozwalał rozsądek w meczu o taką stawkę. Dla 22 graczy to była życiowa szansa, Argentyńczycy, którzy mogli przystępować do gry, widząc przed sobą faworyta, poczuli, że finał jest do wygrania, że Niemcy są do pokonania.

W 96. minucie Rodrigo Palacio był sam przed Manuelem Neuerem, lobował, ale piłka przeleciała obok bramki. Mogło się wydawać, że bramkarz niemiecki peszy rywali, bo podejmowali nerwowe, złe decyzje, gdy stawali przed nim. W 113. minucie to, czego nie umiał Palacio, Mario Götze zrobił w znacznie trudniejszej pozycji. Przyjął piłkę lepiej i nie pozwalając jej opaść na ziemię, przerzucił nad Romero.

Niemcy triumfowały, triumfował Loew. Jego historia zaczyna się na nowo, kiedy skromny, ale zdolny trener zostaje asystentem Juergena Klinsmanna przed niemieckim mundialem w 2006 roku.

Jeśli mówimy o mundialu mundiali, to Niemcy są chyba najwłaściwszym jego zwycięzcą. Gdyby wygrała Brazylia, udałoby się to jednej z najsłabszych drużyn w dziejach tutejszego futbolu, Argentyna Messiego też nie jest szczególnie silna, tak jak obecna kadra Holandii nie stoi wyżej niż poprzednie. Tymczasem drużynę Loewa można porównać do największych "Mannschaftów". Do tego z 1954 r. symbolizowanej przez Fritza Waltera, tego z 1974 r. Franza Beckenbauera i tego z 1990 r. Lothara Matthaeusa. Niemcy w ogóle wykazują się niewyobrażalną regularnością - z 18 startów w finałach MŚ tylko pięć razy odpadli przed rozgrywką w strefie medalowej. Cztery razy sięgnęli po złoto.

-> TERMINARZ MISTRZOSTW ŚWIATA

Sport.pl

niedziela, 13 lipca 2014
Mundial 2014 - Dzień 31

Mecz o 3. miejsce

Druga część dramatu brazylijskiej piłki dokonała się w stolicy, gdzie drużyna Luiza Felipe Scolariego w pełnym składzie, poza kontuzjowanym Neymarem, przegrała z Holandią mecz o brązowy medal 0:3.

Brazylia - Holandia 0:3 (0:2)
van Persie 3.-karny, Blind 17., Wijnaldum 90.+1

Brazylia: Cesar, Maicon, Silva, Luiz, Maxwell, Paulinho (Hernanes 57.), Gustavo (Fernandinho 46.), Ramires (Hulk 72.), Oscar, Willian, Jo.
Holandia: Cillessen (Vorm 90.+3.), Blind (Janmaat 70.), Indi, Vlaar, de Vrij, Kuyt, Clasie (Veltman 90.), de Guzman, Wijnaldum, van Persie, Robben.

Wyglądało tak, jakby traumatyczny pojedynek z Niemcami trwał. Przynajmniej w głowach piłkarzy Scolariego, którzy wyszli na boisko przeciw Holandii jak śnięte ryby. Belo Horizonte od Brasilii dzieli 800 km, ale inne miejsce nie mogło nic zmienić. Drużyna jest rozbita, a zapewne także za słaba na ten poziom rywalizacji.

Po 17 minutach meczu o brąz było 2:0 dla Holandii. Najpierw Arjen Robben (na zdj. z prawej) jak odrzutowiec wystartował do piłki podanej przez Robina van Persiego, a bezradny Thiago Silva musiał chwycić go za ramię. Faul nastąpił przed polem karnym: powinien być rzut wolny i czerwona kartka dla Brazylijczyka. Sędzia zdecydował inaczej: karny i żółta. Uderzeniem z jedenastu metrów van Persie nie dał szans Julio Cesarowi.

Druga bramka padła po kuriozalnym błędzie Davida Luiza. Brazylijczyk miał na głowie piłkę dośrodkowaną w pole karne, mógł z nią zrobić, co chciał. Powinien wybić nad poprzeczką, ale odbił pod nogi Daleya Blinda stojącego na wprost bramki. Ten przyjął piłkę i kopnął do siatki.

W drugiej połowie Holandia wbiła jeszcze trzecią bramkę, co dopełniło frustracji gospodarzy. Georgino Wijnaldum pokonał Julio Cesara, a w doliczonym czasie Louis van Gaal dał zagrać trzeciemu bramkarzowi, Michelowi Vormowi.

Holendrzy zdobyli czwarty medal w historii startów na mistrzostwach świata. Mecz o III miejsce grali drugi raz, ale w 1998 roku przegrali z Chorwatami. Gry o złoto pozbawiła ich wtedy Brazylia, lepiej strzelając karne po meczu zremisowanym 1:1. Wczoraj pomarańczowi wzięli więc rewanż. Mają trzy srebra i brąz mundialu, trudno wyrokować, jak długo poczekają na ostatni brakujący krążek, bo genialni 30-latkowie z tego zespołu: van Persie, Robben i Wesley Sneijder mogą nie dotrwać do mistrzostw w Rosji. Ich młodsi koledzy wydają się znacznie mniej uzdolnieni. Tamtych trzech i Dirka Kuyta (na zdj. z lewej) można nazwać jednak złotym pokoleniem holenderskiej piłki, dwa medale na mundialu zdobyła tylko słynna drużyna z lat 70. grająca futbol totalny.

-> TERMINARZ MISTRZOSTW ŚWIATA

Sport.pl

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 33